• Redakcja Nowy Poznań

Gdzie są drzewa?

Publikujemy poniżej list otwarty do radnego Poznania, który nadesłał nasz zbulwersowany czytelnik;


Szanowny Panie Radny,


Poprzez Pana zwracam się do radnych Wspólnego Poznania o zatrzymanie szaleństwa niszczenia zielonych terenów Poznania, jego płuc i miejsc wpływających na dobrostan mieszkańców. Przez 4 lata władzy prez. Jaśkowiaka wycięto w Poznaniu 74.000 drzew (+lex Szyszko). Dane pochodzą ze zliczenia informacji od instytucji miejskich i państwowych. Teraz gilotyna na dobre zabiera się za Sołacz.

... jak za Grobelnego tak za Jaśkowiaka dalej niszczony jest Sołacz.

Potrzebne są wszystkie ręce na pokład.


Sołacz to nie jest zwykły kawałek terenu zielonego w śródmieściu. Nie tylko wspaniały klin zieleni, korytarz ekologiczny, ostoja bioróżnorodności w śródmieściu. To najważniejszy korytarz przewietrzający miasto, w którym rok w rok mamy epizody smogowe, a powietrze przez blisko 2 miesiące nie spełnia norm Unijnych i WHO. Od 2 dni mamy bardzo złe powietrze, normy imisji pyłów PM10 przekroczone są blisko 3-krotnie. Pyły 2,5 nawet 500% odbiegają od rekomendowanych.


Hipokryzją Jaśkowiaka jest mówienie ile to Miasto czyni dla eliminowania smogu z miasta, a z drugiej strony planowanie poważnych działań smogotwórczych.

Powtarza głupotę Krakowa, który jeszcze w latach PRL zatarasował sobie ważne kanały przewietrzające miasto. Nawet już w III RPO wybudował Sheraton w jak najgorszym miejscu.


Co wkurza jeszcze to to, że chce dotować powstawanie zieleni na dachach (bogatym, bo przecież nie mieszkańcom czynszowych domów i zwykłym wspólnot mieszkaniowych), chce budowy absurdalnie drogich w budowie i utrzymaniu sztucznych ścian zielonych, a tu przeznacza nawet tereny będące własnościa miasta pod zabudowę i zgadza się na zabór kolejnych hektarów terenów klina zieleni przez deweloperów.

Komu przez tyle lat zależało, aby dla tak ważnego dla pokaźniej części śródmieścia Poznania terenu nie uchwalić miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego? A to nie byle jaki kawałek Miasta, to ważki dla zdrowia mieszkańców, dla jakości powietrza (regeneracja i przewietrzanie) i dla świata przyrody klin zieleni, który opisywany jest w europejskiej literaturze urbanistycznej, jako przykład udanej realizacji "green belt" - klinowo pierścieniowy układ terenów zieleni, kluczowy dla prawidłowego rozwoju aglomeracji. Tym dotąd szczycił się Poznań, teraz poważnie niszczy ten wizerunek.


Komu zależało? Czy tym, którzy w takich sytuacjach robią deal, niechby i dla wpływu kasy do kasy miasta. Ale to kosztem degradacji urbanistyki miasta, ze szkodą społeczna, krzywdą lokalnej społeczności.


Każdy głos publiczny jest ważny, przeciwwaga dla głosu dziadersów w Mieście

Do 11 lutego br. można składać uwagi do mpzp Sołacza, do MPU, zabierać głos na sesji Rady Miasta i Komisji Planowania Przestrzennego RM.


http://aglomeracja.net/planowanie-przestrzenne-to-podstawa-zrownowazonej-przyszlosci-i-strategia-walki-ze-smogiem/


http://aglomeracja.net/smog-jak-diabli-a-miasto-przygotowuje-projekt-zabudowy-czesci-solacza/


Zielony Sołacz FB: https://www.facebook.com/groups/645849242787056


Uprzejmie prosze o pzresłanie ni niejszego maila do wszystkich członków Wspólnego Poznania. Z góry dziękuję bardzo


serdecznie pozdrawiam

Wiesław Rygielski

KDO ds. środowiska, Poznań

przewodniczący






54 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie