• Redakcja Nowy Poznań

Krwawy 10 luty 1919

10 lutego 1919 roku w zachodniej Wielkopolsce Niemcy ponowili atak na Łomnicę koło Zbąszynia, który tym razem okazał się skuteczny. Powstańcy jednak, po ściągnięciu posiłków, odbili wioskę. Główne i zacięte walki tego dnia stoczono jednak w rejonie Rawicza. Do krwawego starcia doszło mianowicie na linii Wydawy – Zielona Wieś – Słupia Kapitulna, które przechodziły z rąk do rąk. To lewe skrzydło frontu polskiego, zachęceni powodzeniem w obronie Rawicza Niemcy zaatakowali z rejonu Szymanowa i Dębna Polskiego. W Szymanowie skoncentrowali batalion strzelców hanowerskich, który miał uderzyć na Stwolno. Batalion 50. pułku piechoty z rejonu Dębna Polskiego miał zaatakować Zieloną Wieś, a dwie kompanie 6. pułku grenadierów z rejonu Nowej Wsi miały atakiem od południa zdobyć Wydawy. Atak dwóch ostatnich zgrupowań wsparli silnym ogniem artylerii z Dębna Polskiego, Dębna Niemieckiego i Nowej Wsi. Na szczęście wcześniejsze wysadzenie torów kolejowych koło Sarnowy uniemożliwiło im wprowadzenie do walki pociągu pancernego. Linię naszej obrony obsadzał świetnie zorganizowany batalion śremski Stefana Chosłowskiego, który uprzedzony przez jeńca, dodatkowo umocnił pozycje obronne na spodziewanych kierunkach niemieckiego natarcia. Mimo tego Niemcy zajęli Stwolno, Wydawy i Zieloną Wieś, którą ograbili. Zostali zatrzymani dopiero przed Słupią Kapitulną. Tam i pod Zawadami skutecznie bili się powstańcy dowodzeni przez Mariana Szulca i Michała Lorkiewicza. Następnie kontratakujący powstańcy odbili Zieloną Wieś, a Niemcy wycofali się z Wydaw. Linia frontu została przywrócona do pierwotnego przebiegu za cenę życia przynajmniej 11 poległych powstańców.

W sumie, w lutowych zmaganiach pod Rawiczem poległo ok. 300 powstańców, za cenę tak krwawych strat nie zmieniliśmy ani na jotę terytorialnego status quo ante bellum. W rezultacie tych zmagań, Jedynie Alfons Breza został odwołany z zajmowanego stanowiska, jego miejsce zajął pułkownik Adolf Jan Kuczewski.

#POWSTANIEna102

Na fotografii Stefan Chosłowski już jako major Wojska Polskiego. Virtuti Militari, trzykrotnie Krzyż Walecznych, Krzyż Niepodległości i Złoty Krzyż Zasługi. Powstanie Wielkopolskie, wojna 1920 roku i Wrzesień. Potem niewola w Woldenbergu, powrót do kraju i szykany komunistów. Pod koniec życia zamieszkał w Gnieźnie, w mieszkaniu swojego przyjaciela, pierwszego dowódcy Powstania - Stanisława Taczaka. Zmarł w 1954 roku. Pozostawił wspomnienia, resztę majątku zagrabili czerwoni.


13 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie