• Redakcja Nowy Poznań

Legenda Restytuta Staniewicza

10 lat temu zmarł w Poznaniu, gdzie mieszkał pół wieku Restytut Staniewicz – legenda poznańskiej opozycji. Urodzony w 1929 w Wilnie, po ojcu – profesorze i ministrze Witoldzie Staniewiczu – odziedziczył kult marszałka Piłsudskiego oraz zaangażowanie w sprawy publiczne i postawę niepodległościową. W PRL ściągnęło to na niego ciągłe szykany ze strony SB i wyrzucanie z pracy.


Zaczynał jeszcze jako uczeń w młodzieżówce Stronnictwa Pracy. W 1956 r. organizował strajk w zakładzie, w którym pracował (i skąd go zaraz potem zwolniono), uczestniczył w poznańskim Czerwcu. Od 1958 współpracował z nowo powstałym katolickim miesięcznikiem „Więź”. Począwszy od lat sześćdziesiątych nieprzerwanie prowadził odczyty upowszechniające niezakłamaną wiedzę historyczną. Jako pracownik Instytutu Zachodniego nie podpisał zorganizowanego przez PZPR protestu przeciwko listowi biskupów polskich do biskupów niemieckich, odmówił też udziału w oficjalnych obchodach tysiąclecia państwa w 1966 – konkurencyjnych wobec kościelnego Milenium. Wspierał studentów represjonowanych w Marcu 1968. To wszystko oraz współpraca z ruchem „Znak” spowodowały wyrzucenie go z pracy i pozostawanie przez dwa lata bez środków do życia.


Organizował uroczystości patriotyczne, zbierał pieniądze dla robotników Radomia i Ursusa i innych represjonowanych. Kolportował i drukował niezależne wydawnictwa. Działał w Nurcie Niepodległościowym, ROPCiO, „Solidarności”. Pod koniec PRL wstąpił do reaktywowanej PPS, potem, już w wolnej Polsce, do KPN. Współtworzył Ogólnopolski Klub Miłośników Litwy. Czuł się obywatelem Wielkiego Księstwa, co (podobnie jak kult Marszałka) nie zawsze przysparzało mu sympatii w Poznaniu...


Wykazał się patriotyzmem i odwagą wtedy, kiedy to naprawdę wiele kosztowało. Był jednoosobową instytucją. Całe życie pozostawał działaczem – także w wolnej Polsce, w której nie bardzo umiał znaleźć dla siebie miejsce.


24 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie