• Redakcja Nowy Poznań

Nocne jazdy w mieście

Często widzimy na ulicach Poznania niby treningi aut, często tuningowanych, często ze zmodyfikowanym, głośnym układem wydechowym, które przekraczają dozwolone prędkości i podejmują ryzykowne manewry na drodze. Operacjom tym towarzyszy znaczny hałas, który budzi niepokój przechodniów oraz innych użytkowników dróg. To specjalność przeważnie młodych kierowców, którzy hołdują nowej modzie na miejskie wyścigi. To aktywność inspirowana zapewne przez amerykańskie produkcje filmowe "Rush" i "Tokyo Drift". Kultowym miejscem spotkań fanów tych mocnych atrakcji jest nieformalna impreza ze szlachentnym celem (zbiórka wody dla medyków walczących z Covid-19), czyli "Nocne loty". To już kolejne takie wydarzenie z niezbyt bezpiecznym wyścigiem po ulicach miasta nocą, "paleniem gumy" i pokazem umiejetności manewrowych wśród publiczności. Rozumiejąc potrzebę sprawdzenia się części młodzieży i ich zamiłowanie do motoryzacji warto zapytać o legalność takich imprez. Czy poznańska policja reaguje na te swoiste prowokacje? Czy ich organizatorzy biorą pod uwagę komfort i bezpieczeństwo innych, w tym mieszkanców okolicznych domów? Czy Automobilklub Wielkopolski nie powinien zainteresować się tym zjawiskiem i "przygarnąć" młodych pasjonatów 4 kółek z korzyścią dla wszystkich? A jaka jest Państwa opinia?


38 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

DROMADER

POLODY