• Redakcja Nowy Poznań

Pod Kargową i Babimostem

11 lutego 1919 roku a właściwie w nocy z 10 na 11 lutego, na froncie zachodnim, kompania grodziska batalionu lwóweckiego pod dowództwem Józefa Kopczyńskiego próbowała okrążyć Miedzichowo pod lasem i uderzyć na wioskę od strony Trzciela. Drugi oddział, plut. Franciszka Kijewskiego miał odwrócić uwagę Niemców atakując z rejonu Bobrówki. Niestety, nie udało się zaskoczyć nieprzyjaciela i brawurowy atak grupy Kopczyńskiego załamał się. Niemcy użyli do jego odparcia między innymi miotaczy min i przeszli do kontrnatarcia. Większości powstańców udało się odskoczyć, jednak na przedpolu Miedzichowa pozostało 11 poległych Polaków, a 19 dostało się do niewoli.


Na tym samym odcinku frontu, w rejonie Babimostu i Kargowej, Niemcy od początku lutego gromadzili pokaźnie siły w celu przeprowadzenia ofensywy i zajęcia Wolsztyna. Ściągnęli regularne oddziały piechoty, kawalerię, artylerię a także dwa pociągi pancerne mające wspomagać działania sił niemieckich w czasie ofensywy.

Na siły te złożyły się między innymi: 38. pułk fizylierów, batalion 58. pułku piechoty, dwie kompanie karabinów maszynowych, pułk artylerii polowej, dywizjon haubic, pluton artylerii zmotoryzowanej, oddział miotaczy min oraz szwadrony 10. pułku ułanów. Tym razem

Grenzschutz stanowił jedynie ułamek pięciu grup uderzeniowych, na jakie podzielili się Niemcy. Z tych pięciu grup, trzy miały wykonać ataki pomocnicze, a dwie na główne kierunki ofensywy: Kargowę i Babimost.


Siły powstańcze były znacznie słabsze; rejonu niemieckiego ataku bronił tylko jeden, IV batalion grupy zachodniej, dowodzony przez podporucznika Stanisława Siudę. Dodatkowo, w samym Babimoście stacjonowała kompania wolsztyńska podporucznika Stanisława Tomiaka, a w Kargowej powstańcy z Wielichowa, Wilkowa i Kopanicy dowodzeni przez podporucznika Kazimierza Szcześniaka.

Polacy zostali uprzedzeni o niemieckich zamiarach przez rodaka – dezertera z 38. pułku fizylierów. Dzięki temu ostrzeżeniu batalion Siudy uniknął nawały artyleryjskiej poprzedzającej wieczorne natarcie, przesuwając swoje stanowiska w głąb pozycji obronnych. Ogień artylerii niemieckiej nie wyrządził spodziewanych strat i Polakom udało się odeprzeć dwa pierwsze ataki na Babimost, natomiast pod Kargową Niemcy zepchnęli placówki powstańcze z północnego i zachodniego przedpola miejscowości. Do zasadniczych rozstrzygnięć miało dojść nazajutrz.

W Poznaniu Komisariat Naczelnej Rady Ludowej rozwiązał wszystkie rady miejskie na terenach opanowanych przez powstańców i zarządził wybory samorządowe na 25 marca 1919 roku. Posunięcie to miało na celu dokonanie repolonizacji administracji w Wielkopolsce.


#POWSTANIEna102

Na ilustracji Kazimierz Szcześniak jako porucznik. Na Wielkiej Wojnie praktycznie od samego początku, walczył i na wschodzie i na zachodzie aż do Sommy. Dwukrotnie ranny, zatruty gazem, dwa Krzyże Żelazne. Do Powstania poszedł ze zorganizowanymi przez siebie Wielichowiakami. W 1920 bił się z sowietami na Ukrainie. W 1939 roku, jako pułkownik 14 DP ciężko ranny pod Garwolinem. Przez Rumunię, Turcję i Syrię dotarł do Palestyny, gdzie organizował Wojsko Polskie. Nie odzyskał zdrowia, zmarł 22 października 1945 roku w szpitalu w Tel-Awiwie. Pozostawił wspomnienia, Order WM i trzy Krzyże Walecznych. Źródło: powiatwolsztyn.pl


7 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie