• Redakcja Nowy Poznań

Pod Nowym Kramskiem

3 lutego 1919 roku nad ranem doszło do skoordynowanego ataku wojsk powstańczych na Nowe Kramsko. Jedna grupa obeszła wieś od północy odcinając Niemcom drogę odwrotu, druga przez lasy i cmentarz miała zaatakować wieś, a trzecia, złożona z ochotników wolsztyńskich zaatakować i zdobyć czterodziałową baterię armat umiejscowioną na południe od miejscowości Kolesin. Oprócz artylerii, nowego Kramska broniło 150 spieszonych ułanów 10. Pułku z Sulechowa, pod dowództwem por. F. von Kleista, zatem siły obrońców i atakujących byłyby idealnie równe, ale zamiast dział, powstańcy mieli tylko lekkie karabiny maszynowe. O 4:00 nad ranem, gdy na hasło "Niech żyje!" rozpoczęło się uderzenie, zaskoczeni Niemcy bronili się tylko w kościele i w szkole, następnie przebiwszy się przez słaby oddział powstańczy zabezpieczający drogę odwrotu, wycofali się z Nowego Kramska, które w całości o godzinie 7:00 znalazło się w polskich rękach za cenę 7 poległych i 17 rannych powstańców. Niemcy natomiast stracili 4 oficerów (w tym dowódcę zgrupowania) i 32 szeregowych, 30 było rannych, a 25 poddało się. O wiele ważniejszy był łup wojenny: w ręce Polaków trafiło 7 ciężkich i 2 lekkie karabiny maszynowe, 40 karabinów ręcznych i znaczny zapas amunicji. Nie udało się natomiast zdobyć dział, powstańcy z trzeciego oddziału w ciemnościach spóźnili się z dotarciem na pozycje wyjściowe i minęli miejsce ich stacjonowania w Kolesinie, ale za to później śmiałym atakiem od tyłu na Nowe Kramsko przyczynili się do zwycięstwa. Mówiło się co prawda, że bal w Babimoście, w wieczór przed atakiem, był nieco zbyt huczny i dlatego zaspani chłopcy nie zdążyli w porę wyprostować chwiejnych kroków, ale niech tam - co było w Babimoście, zostaje w Babimoście. Około godziny 14:00 powstańcy, wobec silnego kontrataku niemieckiego, wycofali się wraz ze zdobyczą do Babimostu właśnie.


Nowe Kramsko było najdalej na zachód wysuniętą miejscowością zdobywaną i traconą przez Polaków, a zmagania o tę wieś, charakterystyczne dla tego okresu walk powstańczych: determinacją, odwagą i wreszcie lepszym skoordynowaniem działań przynosiły sukces okrzepłym w walkach siłom wielkopolskim i nawet ogólna przewaga w sprzęcie i sile żywej zdemoralizowanych wojsk niemieckich nie pozwalała im na skuteczne przełamanie frontu.


Nowe Kramsko - Neu Kramzig, wieś etnicznie polska, z rodowodem sięgającym XIV wieku, utracona po II rozbiorze, pozostała jednak po niemieckiej stronie do 1945 roku, będąc w okresie międzywojennym ośrodkiem polskości. Dziś znana jest głównie z tego, że to właśnie tu znajduje się port lotniczy Zielona Góra/Babimost.


Frontu Niemcom nie udało się przełamać również na północy, tego dnia ich ofensywa załamała się pod wpływem polskiego kontrataku, który wyrzucił wroga za Noteć. Po raz kolejny odbito Rynarzewo, a do zażartych walk doszło w zwycięskiej dla Polaków bitwie pod Kcynią, gdzie rozbito oddziały niemieckie wspierane przez artylerię i pociąg pancerny. Zdobyto znaczne ilości broni, a sami Niemcy wspominali tą klęskę jako „rzeź pod Kcynią”. Z drugiej jednak strony, straciliśmy Chodzież i Margonin, a na południu, po innej krwawej bitwie, miejscowość Zduny.

Tego dnia podpisano też polsko – czechosłowacki układ ustalający tymczasową linię demarkacyjną na Śląsku Cieszyńskim. Jarosław Kiliński



#POWSTANIEna102

Na ilustracji szkic rajdu na Nowe Kramsko, źródło: https://kramsko.pl.tl

6 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie