• Redakcja Nowy Poznań

Wężykiem przez Czerwonak

W miniony weekend policjant z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu w czasie wolnym, jadąc prywatnym samochodem zauważył, że auto przed nim jedzie całą szerokością jezdni. Skutecznie udaremnił kierującemu dalszą jazdę. Okazało się, że mężczyzna ma ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie. Pijany za kierownicą samochodu to śmiertelne niebezpieczeństwo. Doskonale wiedzą o tym policjanci, którym nieobce są widoki ludzkich tragedii związanych z wypadkami na drodze.


Poznański policjant był akurat poza służbą kiedy w nocy 16 października przejeżdżał przez Koziegłowy. Jego uwagę zwróciło jadące przed nim auto. Kierujący oplem jechał od lewej do prawej krawędzi jezdni, nagle hamował i przyspieszał. Funkcjonariusz od razu nabrał podejrzeń, że siedzący za kółkiem jest pod wpływem alkoholu. Jadąc za nim próbował zmusić go do zatrzymania dając sygnały światłami i trąbiąc klaksonem. Początkowo kierujący nie zatrzymywał się, jednak po chwili wjechał w drogę bez wyjazdu, zatrzymał samochód i wysiadł z niego. Kiedy zrobił kilka chwiejnych kroków od razu został zatrzymany przez policjanta. Mundurowy wezwał na miejsce patrol policjantów z Komisariatu Policji w Czerwonaku i przekazał zatrzymanego.


Kierującym okazał się 31-letni mieszkaniec gminy Czerwonak. Wstępne badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało u niego 1,33 mg/l, czyli przeszło 2,6 promila alkoholu w organizmie. Za popełnione przestępstwo mężczyźnie grozi do 2 lat pozbawienia wolności.


Iwona Liszczyńska


24 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie